Winietkowy konkurs – Kto i co zmalował?

Autor: pidd
Idzie luty mrozem skuty… brr… na pocieszenie mamy dla Was rozgrzewający konkurs, a nawet dwa!

Pierwszy z serii Czy znasz li tego ilustratora? A jeśli tak, to po czym poznałeś? Koniecznie napisz kto i co nam tu zmalowal? Odpowiedź na pytanie “co?” może być ogólna (owca z dlugimi uszami, seler pędzący na pociąg, etc.). Szczęśliwy zwycięzca, wyłoniony w tajnym losowaniu tradycyjnie obdarowany zostanie książką z autografem z ilustracjami autora winietki.

I drugi, równoległy konkurs – Prócz nazwiska autora spróbujcie odgadnąć, jakie imię nosi istota przedstwiona na winietce? Poprawna odpowiedź na to bez wątpienia trudne pytanie, nagrodzona zostanie malutkim oryginałem autora lutowej winietki oraz książką z autografem z jego ilustracjami.

Summa summarum konkursy są dwa! Nie pozostaje Wam nic innego, tylko wziąć się do roboty!

Na odpowiedzi w postaci komentarzy – koniecznie podpisanych – czekamy do 14 lutego. Wyniki opublikujemy dwa dni później, czyli 16 lutego.

Gorąco zachęcamy do udziału w zabawie!

Podobne posty

19 komentarzy

galakoala 1 lutego 2011 - 10:33

królik Tęczak z kaszy pęczak – Iwona Cała ?
nie wiem czy dobrze myślę, kojarzy mi się z Tą Panią;) ładne w swojej prostocie.

odpowiedź
-E.W. 1 lutego 2011 - 10:52

Że jest to galopująca****MAŁA METAFORA**** widzę. Ale kto to zrobił, cwanie zmieniając technikę i charakterystyczne elementy stylu, no kto?
Obstawiam, po tej chytrości i uszach Metafory:))) Pawła Pawlaka. Dorwał się do żoninych szuflad, i być może nawet zlecił jej haftowanie rumieńczyków. Taaak myślę,że to ten tandem niezwyciężony: Pawlak&Pawlak!

odpowiedź
Anonimowy 1 lutego 2011 - 11:38

Garmoszek biblioteczny (leporellus bibliothecarius), żywiący się wyłącznie książkami obrazkowymi.Im barwniejsze, tym smaczniejsze … Im starsze, tym kruchliwsze … Z hodowli Joanny Gwis. Adam Jaromir

odpowiedź
Anonimowy 1 lutego 2011 - 11:41

Racja!!! To PP. Zgubił mnie ten rumieniec.
:-)AJ

odpowiedź
Pani Zorro 1 lutego 2011 - 11:52

Królik iście pawlakowato-kozyrny. 🙂 Ale pewnym być nie można.

odpowiedź
-E.W. 1 lutego 2011 - 12:06

no właśnie, biblijne "po nosach ich poznacie " nijak się ma w tym przypadku…

odpowiedź
Anonimowy 1 lutego 2011 - 12:23

kluska w pędzie MONIKI HANULAK!!!
-O-

odpowiedź
Anonimowy 1 lutego 2011 - 12:26

Po nosach może nie, ale po uszach… AJ

odpowiedź
poza rozkładem 1 lutego 2011 - 13:43

Ja jeszcze nie wiem czyj ten zając, co liznął tęczę.
Ale zagadka!
Bo jakoś duet P&P tu mi nie pasuje…

odpowiedź
Pani Zorro 1 lutego 2011 - 19:58

Czyj to sweter?!

odpowiedź
B.L.O.G. 1 lutego 2011 - 23:27

Czyżby Ewa Kozyra-Pawlak z przesłaniem jeden królik wiosny nie czyni?

odpowiedź
poza rozkładem 2 lutego 2011 - 08:01

>>Ja jeszcze nie wiem czyj ten zając, co liznął tęczę.<<

a może to nowa wersja Zajączka z rozbitego lusterka? W dodatku – Tęczowy Zajączek?

Mnie się jakoś uparcie trzyma skojarzenie z Powidokami i Olą Cieślak, ale jakiś za grzeczny, za mało rozbrykany Tęczowy Zajączek…
W dodatku kolażowy…

Objadł się promieni słonecznych i pędzi do nas z zapowiedzią wiosny 🙂

odpowiedź
Anonimowy 2 lutego 2011 - 14:19

Może Pani Ewa Kozyra-Pawlak.
A stworek ten, to wydaje mi się, że kawałek czarodziejskiego szalika, wydzierganego przez Babcię, który wyprowadzany na spacer przez właściciela, poczuł nadchodzącą wiosnę, zakochał się w słońcu, "dostał" tęczowych skrzydełek i odfrunął.
A nazywa się : Dzierganek Odprutek,dla znajomych Gałganek, tak mi się wydaje. aluzjailuzja@wp.pl

odpowiedź
hugstoli@ymail.com 3 lutego 2011 - 00:37

Ten komentarz został usunięty przez autora.

odpowiedź
tysia 4 lutego 2011 - 13:18

+++ Dzieło Anity Andrzejewskiej na 100%.
Kolaże tej Pani są lekkie pomimo wykorzystywania ciężkich materiałów.
A przedstawiona postać to marcowy zając pędzący do krainy czarów. +++

odpowiedź
Ania 5 lutego 2011 - 11:28

Monika Hanulak – zajączek z teczowymi uszami
a Imię ale jeśli nie Smonia to co ? Może Teczątek albo Tęczonia 🙂
pozdrawiam AŁ

odpowiedź
Katarzyna Sadowska 5 lutego 2011 - 11:56

Królik Papierowe Ucho…

odpowiedź
Anonimowy 9 lutego 2011 - 17:31

Królik, któremu plątały się uszy.
Myślę, że dzieło Pawła Pawlaka.
marta B.

odpowiedź
Pani Zorro 15 lutego 2011 - 11:07

/chi chi. Jak zobaczyłam ostatni Świerszczyk, to zmieniłam zdanie: Anita A. mi się widzi. 😉 Taki szalik tam widziałam.

odpowiedź

Skomentuj Katarzyna Sadowska Cancel Reply